Pokaż wyniki od 1 do 4 z 4

Temat: Zabezpieczenie antykorozyjne podwozia - czy jest sens?

  1. #1
    Bywalec
    Zarejestrowany
    kwi 2017
    Skąd
    Czajnik
    Postów
    24
    Podziękowano: 0
    Siła Reputacji
    0

    Domyślnie Zabezpieczenie antykorozyjne podwozia - czy jest sens?

    Jeżeli to zły dział to z góry przepraszam.

    Z pomocą między innymi tego forum wreszcie udało się zakupić auto - Toyotę Auris 1.4 D-4D 2009r. z Belgii. Auto jest w bardzo dobrym stanie i z małym przebiegiem, a w związku z tym, że na zachodzie ponoć nie sypią na drogi aż tak ostrej chemii jak u nas (podwozie w niej jest niemal idealne) to zastanawiam się czy jest sens zabezpieczać to auto antykorozją (podwozie)? To w końcu Auris, który odstaje jednak jakościowo pod względem blacharki od Corolli, a auto jest kupione z myślą długoletniej eksploatacji. Co o tym myślicie?

  2. #2
    Moderator S Avatar Tytan
    Zarejestrowany
    paź 2010
    Skąd
    3M
    Postów
    16,075
    Podziękowano: 20
    Siła Reputacji
    10

    Domyślnie

    Ma sesns jak ktoś to zrobi dobrze osłoni co trzeba i dobrze oczyści zalążki korozji tak około 1k porządna usługa. Raz na jakiś czas jeździsz kontrolować i uzupełniać braki powłoki
    Pomoc przy oględzinach auta info PW lub tytan 55 @ wp pl

  3. #3
    Starszy użytkownik
    Zarejestrowany
    lut 2017
    Skąd
    Tarnów
    Postów
    322
    Podziękowano: 0
    Siła Reputacji
    2

    Domyślnie

    można np. dać do piaskowania , później pomalować podkładem i konserwacją,
    1k to może gdzieś większe miasta, ja takie coś robię za 2-3 setki, a może i mniej
    ale piaskarkę mam u znajomego i mi autko zrobi "przy okazji" jakiejś ramy od naczepy itp. za "flaszeczkę"

  4. #4
    Starszy użytkownik Avatar Powell
    Zarejestrowany
    wrz 2010
    Postów
    786
    Podziękowano: 0
    Siła Reputacji
    9

    Domyślnie

    Jakie piaskowanie. Usuwać podkład i baranka fabrycznego ze zdrowej blachy to bez sensu. Jeżeli chodzi o pokrycie całościowe to tylko jak kolega wyżej napisał z naprawą ognisk korozji. Ja teraz w siostry oplu małe ******łki czyściłem do zera, na to kwas garbnikowy na 24h, podkład epoksydowy i na to masa poliuretanowa. Znaczenie mają też środki konserwacji. Nie polecam bollów, bitexów i innych podobnych wynalazków. Źle położona konserwa to pierwszy stopień do niekontrolowanej zgnilizny. Lepiej poszukaj ognisk, uszkodzeń, poczyść, podkład, masa miejscowo. Będziesz miał kontrolę nad całością.

Tagi dla tego tematu

Zakładka

Zakładka

Uprawnienia

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •  
UFG Na wypadek