Pokaż wyniki od 1 do 7 z 7

Temat: Lexus NX300h new

  1. #1
    sardzent
    Gość

    Domyślnie Lexus NX300h new

    Nadwozie; Najładniej wygląda z przodu i tylu, z profilu oraz "z rogu", zwłaszcza z tyłu nieco za dużo przetłoczeń, ciut za dużo odstających detali. Wydaje się ze lampy tylne tworzą parapety i jednak za bardzo odstają od bryły pojazdu. Przednie lampy mogą występować jako w pełni LEDowe, wówczas ze spryskiwaczami, lub xenon o mocy 35W bez samopoziomowania i czyszczenia. Rozwiązanie podobne do tych zastosowanych np w Skodzie. W tym egzemplarzu były to lampy wyładowcze od odpowiedniej mocy, po prostu wystarczającej ;-) Dodatkiem są stylowe lampy do jazdy dziennej.
    Drzwi zamykają się dostojnie, "klap" bardzo podobny do większego brata RX
    Ciekawie zaprojektowane lusterka okazują się funkcjonalne (nawet większe nieco niż w IS). Resztę każdy może ocenić indywidualnie. Nie do końca podoba mi się otwieranie klapki (należy wcisnąć a wtedy odskoczy), działa tylko gdy samochód jest otwarty ale wolę tradycyjny przycisk w kabinie.
    Według mnie samochód bardzo dobrze prezentuje się z ciemnym lakierem ze względu na plastikowe elementy wokół kół oraz wstawki w zderzakach. Dodatkowo można dokupić dyfuzory, listwy ochronne dodaje jeszcze lekkości bryle auta.









    Napęd; 300h to ta sama rodzina co w IS300h czy też GS300h czyli 2.5 R4 w cyklu Atkinsona wspomagany elektrycznym silnikiem prądu stałego.
    W NX silnik spalinowy osiąga 154 KM plus elektryka co daje łącznie 194 KM, w wersji AWD (2WD+) silnik na tylnej osi to 67 KM.
    Do zarzadzania mocą wykorzystano CVT w kolejnej już edycji, wyposażając w dodatki takie jak sekwencyjna pseudo zmianą biegów czy w końcu skuteczny kick-down.
    Jak to działa bardzo zależy od wybranego trybu jazdy (ECO, Normal, Sport) ale tryb ECO można polecić tylko bardzo spokojnym kierowcom i w polskich miastach zdecydowanie nie sprawdza się. Na autostradzie z włączonym tempomatem już nie irytuje. Na co dzień zdecydowanie Normal lub Sport, silnik może i wyje ale i czuć że przemieszczamy się, no i klimatyzacja działa sprawnie ;-) Co do Sport to mam mieszane uczucia, nawet bawiąc się selektorem „biegów” nie ma wielkiej frajdy. Wydaje się ze mocy jest za mało, silnik z tylu pomaga ruszyć a przy wyższych prędkościach już tylko stabilizuje. Porównując do większego RX wyraźnie brak mocy. I tu i tu jest CVT co powoduje opóźnienie po wciśnięciu gazu, ale w RX czuć na plecach ze końcu jedziemy a w NX zdecydowanie mniej.
    Tryb EV pozwala tylko do 50km\h zatem jazda w korku albo Traktem Królewskim lub parking podziemny supermarketu.
    Wyeliminowano niemalże do zera odgłos „tramwaju” podczas hamowania silnikami elektrycznymi i odzyskiwania energii. Bardzo dużym plusem i postępem jest obecność przycisku który wyłącza kontrole trakcji, nie ma oczywiście blokady mostów czy reduktora ale kierowca czuje się bezpieczniej zjeżdżając z asfaltu, zawsze to większe szanse na wyjechanie z błotnistej kałuży.



    Zawieszenie natomiast bardzo spodobało mi się, auto nie nurkuje przy hamowaniu, na zakrętach bez nieprzyjemnych przechyłów. Sztywno, komfortowo i cicho, bardzo przyjemna jazda, co więcej nie ma tutaj opon niskoprofilowych wiec można SUVować po krawężnikach ;]
    W mieście także zapadnięte studzienki niestraszne, owszem czuć ale nie słychać, niedużo jest przenoszone na nadwozie, typowy wyjazd z garażu po tarce przypomina jednak ze to nie LS ani S-Classe ;]
    Tarczowe hamulce zatrzymują skutecznie ale nie miałem okazji sprawdzić jakości 5tego czy 10tego hamowania na autostradzie wiec nie napiszę więcej. Elektryczny reczny żywcem wyjęty z Avensis ;] a system auto-hold to jeden z najbardziej denerwujących dodatków w tym pojeździe. Działa dokładnie tak jak powinien i nie przeszkadzałby gdyby nie irytujący odgłos „zaciągania” za każdym razem wyraźnie słyszalny w kabinie … jak to psuje całego fengszója o poranku !

    Wnętrze; Tutaj można napisać najwięcej ;-) Fotele bardzo dobrze wyprofilowane, dobrze podpierają uda, praktycznie nie ma problemu z zajęciem wygodnego miejsca, kierownica mięsista i dobrze leży w dłoniach. Wszystkie niezbędne przyciski w zasięgu ręki i wzroku. Bardzo fajnie wygląda obszyta skóra deska rozdzielcza, miam. W połączeniu z prześlicznym analogowym zegarem przypomina nabywcy że nie kupił droższej Toyoty tylko zapłacił za Lexusa. Wygodny podłokietnik skrywa nieduży schowek z porami AUX oraz USB (w wersji Prestige także ładowarka indukcyjna do telefonu) oraz mini lusterko o bliżej nieznanym mężczyznom zastosowaniu. W porównaniu do poprzednich Lexusów (szczególnie CT) poprawiono też wygląd przycisków sterowania w okolicy lewego kolana kierowcy. Schowek przed pasażerem ma standardowa pojemność i według mnie każdy gadżeciarz czy osobnik który dużo czasu spędza za kółkiem zatęskni za dodatkową przestrzenia. Nie oczekuje tuzina schowków jak w Espace ale coś sprytnego pod wybierakiem biegów albo na wysokości podłogi jak w poprzednim RX było miłym dodatkiem.






















    Z tyłu po odsunięciu maksymalnie fotela przedniego jest jeszcze odpowiednia ilość miejsca, nie tylko dla Azjaty, chociaż szkoda że środkowy 3ci pas został poprowadzony z sufitu a nie z oparcia. Schowek pomiędzy skrajnymi fotelami nie jest wielki ale zdecydowanie wystarczający. Oparcia składają się w proporcji 40:60 i podobnie jak w RX, po złożeniu nie otrzymujemy płaskiej powierzchni ale nie występuje żaden próg. W bagażniku nie może tyle wolnej przestrzeni co na lotnisku w Radomiu ale nie ma co narzekać, naprawdę) Klapa bagażnika oczywiście elektrycznie otwierana i zamykana, także „z pilota”







    Na koniec konsola, audio oraz multimedia. Licznik to standard Lexusa z bardzo czytelnym i fajnym wielopoziomowym menu pomiędzy zegarami. Fajnie połączone analogowe wskazówki z cyfrowym wyświetlaczem. Wszystko czytelne i jednoznaczne nawet w słońcu.




    W standardzie jest 7dmio calowy ekran fajnie wkomponowany w deskę, całkiem czytelny. Obsługa „menu” pojazdu tutaj realizowana przez „myszkę” (może też być touchpad) ale sam system to niestety … Lexus … czyli dość wolny, wymagający przyzwyczajenia się … kiedyś już porównywałem to do nowego Androida zainstalowanego na kilkuletnim tablecie \ telefonie. Nie wiesza się ale uczy pokory Podstawowy zestaw audio brzmi dobrze i nie można tu nic zarzucić. Kamera cofania to też aktualny standard Lexusa czyli dobra rozdzielczość i czułość po zmierzchu, inna sprawa ze be czujników cofania lub kamery nie da się zaparkować taką „fikusną” bryła.
    Reasumując nieco przydługie wypociny … czy kupiłbym … raczej NX200t z klasyczna skrzynia, bardzo trudno przesiąść się z mocniejszej hybrydy, brakuje mocy. To w zasadzie jedyna uwaga na nie, reszta to nieco denerwujące ale jednak szczegóły.

    + wygląd
    + jakość wykonania i detale w kabinie
    + zawieszenie
    + ekonomiczny

    - „moc hybrydy” dla początkujących
    - dość kiepskie sterowanie multimediami oraz systemami z poziomu
    - nieco za mało schowków
    - odgłos „Auto-Hold”

  2. #2
    Starszy użytkownik Avatar moto-rzeczoznawcy
    Zarejestrowany
    lut 2014
    Skąd
    Łódź i województwo
    Postów
    490
    Podziękowano Thanks Given 
    18
    Podziękowano Thanks Received 
    3
    Podziękowano
    _______
    Siła Reputacji
    8

    Domyślnie

    Stylu opisu nie komentuję , wrażenia estetyczne zazwyczaj są subiektywne. Do opisu należałoby dołączyć istotną korektę . Silnik elektryczny zarówno w tym jak w pozostałych wytworach hybrydowych Toyota jest zasilany tylko i wyłącznie prądem zmiennym.
    Jeżeli tekst to nie plagiat : ) ,to duży plus dla autora za kluczowe informacje o nowym samochodzie.

  3. #3
    sardzent
    Gość

    Domyślnie

    @moto-rzeczoznawcy masz racje z silnikami elektrycznymi, sugerowałem się zasilaniem dla kompresora \ sprężarki klimatyzacji, które jest brane (nie wiem ile V) z baterii trakcyjnych podobnie jak do wspomagania kierownicy (tutaj nie pamiętam czy nie 48V).
    Chociaż poza wartością dla purystów oraz serwisantów to zwykły użytkownik nie ma nic
    Jeśli chodzi o tekst to tylko i wyłącznie mój copyright ;] jeśli masz jakieś inne ciekawe pojazdy to daj znać o po grafomańsku opiszę ;-)

  4. #4
    unfaller
    Gość

    Domyślnie

    Ja dzis zrobilem test GS 300.

    A więc :

    Jak wyłącze kontrolę trakcji to pali lacza.

    Dziękuję.

  5. #5
    Znawca tematu Avatar Andrebar
    Zarejestrowany
    wrz 2010
    Skąd
    Łódź - Heidelberg
    Postów
    4,718
    Podziękowano Thanks Given 
    1,084
    Podziękowano Thanks Received 
    3
    Podziękowano
    _______
    Siła Reputacji
    16

    Domyślnie

    Ja kiedyś w 1979r też wyłączyłem kontrolę trakcji w 126p podsypując mu trochę piachu pod koła na asfalcie .... też palił lacza
    Człowiek mądrzeje z wiekiem....szkoda tylko że z wiekiem od trumny

  6. #6
    sardzent
    Gość

    Domyślnie

    ba na wstecznym to i bez piasku potrafil na asfalcie pisknac ... z bolu

  7. #7
    Użytkownik
    Zarejestrowany
    lip 2015
    Skąd
    śląsk
    Postów
    68
    Podziękowano Thanks Given 
    39
    Podziękowano Thanks Received 
    0
    Podziękowano
    _______
    Siła Reputacji
    7

    Domyślnie

    recka fajna. a styl jest ok, ani nikogo nie podrabia ani nie szarżuje. fajnie, prosto, zrozumiale i zwięźle.
    pomijając, że mnie na tego furacza nie stać, fajnie się czytało.
    mój malczan też popiskiwał na wstecznym, ale musiałem lekko pod górkę ruszać, niestety.

Tagi dla tego tematu

Zakładka

Zakładka

Uprawnienia

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •