Ikona i Legenda Lat 90-Mercedes W124
+ Odpowiedz na ten temat
Pokaż wyniki od 1 do 4 z 4

Temat: Ikona i Legenda Lat 90-Mercedes W124

  1. #1
    Nowicjusz Eryko jest na dobrej drodze
    Zarejestrowany
    Wed Jun 2017
    Skąd
    W-wa
    Postów
    1
    Siła Reputacji
    0

    Domyślnie Ikona i Legenda Lat 90-Mercedes W124

    Witam,jestem młodym człowiekiem oraz mega fanem lat 90!Podczas gdy znajomi kupują VW albo BMW ja poszedłem w drugą stronę i nabyłem moim zdaniem już oldschool-owego Mercedesa.Jest to mój piewszy samochód.Trochę o nim:
    -W124 Sedan Rocznik 1990 (16.11.1990)
    -Silnik 3.0D (OM603.912) wraz z 4 biegową skrzynią automatyczną
    -Przebieg wg.licznika 344tkm ale ja wiem że ma 5 z przodu
    -Sprowadzony do Polski z Belgii w 2008r i przez 9 lat był w jednej rodzinie
    -Bezwypadkowy
    Auto jest u mnie od marca i przez ten czas włożone masę czasu,serca i pieniędzy.Swoje modyfikacje z pojazdem zacząłem od zmiany białych(moim skromnym zdaniem nie pasujących do W124)kierunkowskazów na ori pomarańczowe(marchewki)firmy hella.Następnie przyszedł czas na felgi zmieniłem je na 8loch z 15loch.Oczywiście nie wspominam o oczywistych czynnościach serwisowych i eksploatacyjnych.Teraz powinno paść pytanie-Jaką to auto ma powłokę lakierniczą i gdzie było malowane? Zatem:
    -Zaprawki na przednim prawym blotniku oraz dwóch tylnych
    -Malowane częsciowo drzwi tylne lewe
    -Zaprawka dookoła anteny oraz przy jednej z listew ozdobnych
    Reszta auta jest ori,sprawdzałem również lakier na elementach strukturalnych i wszędzie miesci sie w granicy normy (poniżej 130mikronów)
    Teraz czas na odczucia z jazdy.
    Jestem Mega Zaskoczony!komfort jazdy jest na poziomie dzisiejszych aut klasy premium,jak na mercedesa przystało
    Teraz się nie dziwię czemu był to ulubiony wóz taksówkarzy.Fotele miękkie,zawieszenie miękkie wszystko sprowadza się do kanapo-wozu.
    Jestem bardzo zadowolony z mojego zakupu biorąc pod uwagę że wóz kupiłem za bardzo rozsądne pieniądze.Jak masz jakieś pytania to uderzaj!Załączam parę zdjeć mojego pomnika
    VIN:WDB1241301B350009
    Jako ciekawostka dodam że jako nowy wg.niemieckiego cennika na 1990(preisliste 57) kosztował 61.641DM
    IMG_3897.jpgIMG_3895.jpgIMG_3869.jpgIMG_3898.jpgIMG_3886.jpgIMG_3936.jpg

  2. #2
    Nowicjusz CoZaWładza jest na dobrej drodze
    Zarejestrowany
    Wed Feb 2016
    Skąd
    Gniezno/Płock
    Postów
    12
    Siła Reputacji
    0

    Domyślnie

    Fajna gwiazda, mi też się taka marzy a w konfiguracji jak Twoja będzie tylko drożeć.
    Powiedz mi jakie to są rozsądne pieniądze? Nie powiem sam bym takiego kupił.

  3. #3
    Starszy użytkownik Roadkiller stawia pierwsze kroki Avatar Roadkiller
    Zarejestrowany
    Fri Oct 2010
    Skąd
    pomorskie
    Postów
    1,693
    Siła Reputacji
    9

    Domyślnie

    Ja się zastanawiam od pół roku czy czasem nie odkupić Balerona od rodziców koleżanki. Są drugimi właścicielami od nowości, sprowadzili do Polski na początku 2000r. 200D w automacie. Jeszcze mają stare briefy i dorzucaja. Chcą 4000zł.

  4. #4
    Starszy użytkownik Andrebar jest na dobrej drodze Avatar Andrebar
    Zarejestrowany
    Thu Sep 2010
    Skąd
    Łódź - Heidelberg
    Postów
    4,784
    Siła Reputacji
    12

    Domyślnie

    To miło poczytać jak "młodzież" potrafi wybrać i zainwestować w starszawe auto , które przy odrobinie dbałości zapewne posłuży jeszcze bardzo długo .
    Ale o dobry nie utyrany egzemplarz coraz trudniej
    Dla mnie te auta to zwykły sentyment i powrót do młodości gdy miałem okazje je posiadać - użytkować i napawać się komfortem jazdy ...nie wnikając w przyspieszenie np; diesla 2 litr. - dla bardziej wymagających z zasobnym portfelem były dostępne inne mocniejsze wersje.
    Ale aby naprawdę cieszyć się old/young-timerem W-124 to trzeba posiadać auto z jak najmniejszym przebiegiem oraz zachowane w możliwie jak najlepszym ori stanie .

    W każdym razie pogratulować wyboru i zapału bo to naprawdę auta stworzone do pokonywania nie tysięcy ale milionów kilometrów w każdych warunkach
    Z tego co pamiętam to w W-124 przypadłością/nietrwałe były podpory wału ......hehehe też mi przypadłość po ok 300Tkm ....oby te dzisiejsze wynalazki tylko takie "przypadłości" miały

    Sam się noszę z zakupem sedana 3.0d 136KM ale 94-95r .....ot tak dla wspomnień i radochy serducha
    Człowiek mądrzeje z wiekiem....szkoda tylko że z wiekiem od trumny

+ Odpowiedz na ten temat

Tagi dla tego tematu

Zakładka

Zakładka

Uprawnienia

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów




bez-wypadkowe.net-Google pagerank and Worth